Rubens, Helena Fourment (1614–1673), and Their Son Frans (1633–1678) Peter Paul Rubens Flemish. ca. 1635 On view at The Met Fifth Avenue in Gallery 618 Other significant art pieces of Rubens include Samson and Delilah, The Origin of the Milky Way, A view of Het Steen in the early morning, and The disembarkation at Marseilles. Top 10 amazing paintings of Peter Paul Rubens. The artist created a masterpiece like The Horrors of War, The Judgement of Paris, and The Descent from the Cross. Sir Peter Paul Rubens (1577–1640) was a prominent Flemish Baroque painter who lived during the Dutch Golden Age. His distinct style emphasized color, movement, and drama—all key characteristics of the Baroque period. He was born in Seigen in the Holy Roman Empire in 1577 but moved to Antwerp (modern-day Belgium) in 1589 with his family. Rubens. London, 1904, vol. 1, pp. 190, 210, dates it about 1615, and suggests Snyders's collaboration. W. Bode. "Kritik und Chronologie der Gemälde von Peter Paul Rubens." Zeitschrift für bildende Kunst, n.s., 16, no. 7 (1905), p. 201, calls the Kassel picture a good school copy of the far finer picture in the Kann collection in Paris. . We Flandrii, południowej części Niderlandów na przełomie XVI i XVII wieku sytuacja polityczna i społeczna była dość trudna. Niderlandy zostały podzielone w wyniku długoletniej wojny wywołanej z powodu sprzeciwu ludności wobec hiszpańskich rządów dynastii Habsburgów. Na tronie w XVI wieku zasiadał najpierw król Karol V, a następnie jego syn, Filip II. W 1566 roku doszło do poważnych zamieszek, w wyniku których zniszczono setki dzieł sztuki zgromadzonych w kościołach i klasztorach. Tak przebiegały działania reformacyjne mieszczaństwa protestanckiego. Niestety, część południowa Niderlandów, dzisiejsza Belgia, a wówczas Flandria (łacińska nazwa Belgica używana w ówczesnej epoce oznaczała całe Niderlandy), nie zdołała się wyzwolić z rąk Habsburgów, a zdobycie Antwerpii, największego miasta flandryjskiego przez księcia Parmy, Aleksandra Farnese, dowódcy wojsk hiszpańskich w 1585 roku umożliwiło katolikom powrót do miasta. Tak więc Flandria nadal znajdowała się pod rządami Habsburgów, zaś religia katolicka była dominującym i obowiązującym wyznaniem. Największymi mecenasami artystów były dwór i Kościół. Kiedy dwór nadawał artystom tytuły i zatrudniał ich dla swoich potrzeb realizując własne ambicje, Kościół katolicki budował nowe świątynie, restaurował stare i zapełniał je sztuką zgodną z duchem kontrreformacji. Kontrreformacja sięgała każdego kraju europejskiego, w którym istniał Kościół katolicki. Była odpowiedzią na zamieszki reformacyjne i rozłam w Kościele, czego efektem było powstanie różnych odmian protestantyzmu. Kontrreformacja wskazywała takie kierunki sztuce, które odpowiadały postanowieniom soboru trydenckiego, czyli ustaleniom hierarchów Kościoła z lat 1545 – 1563. Sztuka zawsze była najlepszą metodą propagandy, a po względnym ustabilizowaniu sytuacji po rozdziale Niderlandów na część północną, czyli mieszczańską i protestancką Holandię oraz na południową Flandrię, ta ostatnia musiała stworzyć kulturę artystyczną jak najbardziej zgodną z duchem kontrreformacji. W tych trudnych czasach licznych wojen i konfliktów religijnych zaczął tworzyć artysta, którego już za życia zaczną nazywać największym malarzem Paul Rubens urodził się w 1577 roku w Niemczech, gdzie jego rodzice osiedli na kilka lat uciekając przed represjami z powodów religijnych. W 1589 roku jego matka, już wdowa, wróciła z dziećmi do Antwerpii i posłała przyszłego malarza do szkoły o klasycznym profilu. Jego artystyczne zdolności ujawniły się dość szybko i młody Rubens już w wieku 13 lat rozpoczął naukę malarstwa. Mistrzem cechowym został w 1598 roku, a to umożliwiało mu prowadzenie własnego warsztatu i zatrudnianie uczniów. Dwa lata później wyjechał w artystyczną podróż do Włoch, która miała trwać kilka miesięcy. Nie było to niczym niezwykłym w tamtym czasie. W miarę możliwości, antwerpski krąg humanistów uważał podróż włoską niemal za obowiązek w uzupełnieniu wykształcenia. Kiedy jednak bogaty mantuański książę Gonzaga zatrudnił malarza, Rubens osiadł na jego dworze na ponad osiem lat. Pracował nie tylko dla dworu w Mantui, bowiem książę nie żądał jego usług na wyłączność. W Mantui Rubens był głównie kopistą i malował obrazy wzorowane na dziełach renesansowych mistrzów oraz realizował zamówienia do tamtejszego kościoła jezuitów. Niezależnie jednak od obowiązków wobec dworu mantuańskiego, malarz doskonalił swój warsztat artystyczny i uzupełniał wykształcenie. Kiedy w 1630 roku został wysłany z misją dyplomatyczną do Madrytu, jego talent zachwycił także tamtejszy dwór. Pobyt malarza we Włoszech zakończył się w 1608 roku, kiedy otrzymał wiadomość o chorobie matki. Powrócił do Antwerpii 11 grudnia 1608 roku i nigdy już nie wrócił do Italii. Do Antwerpii zabrał jednak coś więcej, niż artystyczne wykształcenie i doświadczenia. Odtąd zaczął się podpisywać Pietro Pauolo na początku XVII wieku rozwijała się bardzo szybko, a sprzyjał temu podpisany pomiędzy Hiszpanią (okupującą Flandrię) i Prowincjami Północnymi (Holandią) rozejm. Rubens, którego talent został doceniony w Italii, także w rodzinnej Antwerpii w bardzo krótkim czasie zdołał wysunąć się na czoło środowiska artystycznego. Jego warsztat zatrudniał dziesiątki pomocników i uczniów, a już w 1611 roku nabył obszerny dom, który stał się wkrótce rezydencją pałacową i ośrodkiem artystycznym miasta. Jako nadworny malarz namiestnika królewskiego w Antwerpii, księcia Albrechta, Rubens mógł czuć się bezpiecznie i tworzyć obrazy, korespondować z innymi artystami, kupować dzieła innych artystów tworząc własną kolekcję, a także pisać traktat o malarstwie, który niestety nie zachował się do naszych do włoskich mistrzów renesansu oraz do antyku pozostało w malarzu do końca życia. Tworząc sceny mitologiczne, inspirowane antyczną literaturą, chrześcijańskimi legendami, czy wszelkie alegorie z całym bogactwem symboliki nie zaniedbał tak pożądanego przez katolicki barok tematu religii. Sceny męczeństwa świętych są malowane równie często, jak tematy mitologiczne. Wśród malarzy, którzy wywarli silny wpływ na twórczość Rubensa byli przede wszystkim włoscy mistrzowie, jak Rafael, Michał Anioł, Tycjan, a wreszcie Carravaggio. Ten ostatni zaczął tworzyć w Rzymie na początku XVII wieku, a jego pierwsze wielkoformatowe płótna opowiadające historie świętych jako zwykłych ludzi i działające na emocje światłocieniem pokazały Rubensowi nowe możliwości malarskie. Wpływ Carravaggia będzie widoczny w przyszłych obrazach artysty, który przedkładał prawdę nad manierystyczne wyobrażenia. Należy pamiętać, że sztuka w regionie, z którego pochodził Rubens przez długie lata tkwiła w epoce manieryzmu; Rubens był tym, który wyzwolił malarstwo z tych nienaturalnych, choć ogólnie przyjętych norm, szczególnie w sztuce 1611 roku Rubens ukończył swój pierwszy tryptyk ołtarzowy Podniesienie krzyża. Obraz na płótnie znajduje się katedrze w Antwerpii i jest monumentalnym dziełem nie tylko ze względu na swoje wymiary. Oto jeden z pierwszych religijnych obrazów Rubensa, w którym ramy zdają się być za ciasne dla pomieszczenia namalowanej krzyża to obraz, który został zamówiony do ołtarza w kościele pw. św. Walburgi w Antwerpii. Głównym donatorem kościoła był przyjaciel Rubensa, Cornelis van der Geest. Obraz jest malowany na dębowej desce, na drewnie, które do Antwerpii przybyło z Podlasia. Ponieważ sztuka w służbie kontrreformacji musiała sprostać pewnym wymaganiom, także Rubens uległ sugestii, by namalować tryptyk, który był już koncepcją przestarzałą, pochodzącą ze ołtarzowy to malowidło składające się z trzech części: główna środkowa kwatera jest największa, zaś dwie boczne po zamknięciu całkowicie ją zasłaniają. Tryptyki w powszednie dni bywały zamknięte i wierni mogli oglądać jedynie to, co znajduje się na zewnętrznych skrzydłach malowidła. W święta liturgiczne tryptyk otwierano i wówczas można było zapoznać się z przedstawieniem wewnętrznych części skrzydeł i głównego obrazu pośrodku. W omawianym tryptyku część główną stanowi temat z Nowego Testamentu w którym ci, którzy ukrzyżowali Chrystusa, podnoszą krzyż nachylony pod kątem około 50-60 stopni. Tworzy to przekątną oś obrazu, wokół której gromadzą się postacie. Kompozycja obrazu jest otwarta, przez co mamy wrażenie, jakbyśmy byli realnymi widzami sceny stojącymi na ziemi nieco poniżej. Był to z całą pewnością świadomy zabieg artysty, bowiem przeznaczeniem obrazu było miejsce nad ołtarzem. Kwatery boczne są tak malowane, jakby ciążyły ku środkowi by stworzyć iluzję ciągłości wydarzenia. Rubens pracował w kościele przygotowując szkice i makiety. Jeden z przygotowawczych szkiców znajduje się obecnie w Luwrze i różni się od wersji ostatecznej kolorystyką i akcją drugiego środkowej części tryptyku namalowano moment podnoszenia krzyża grupując postaci wokół umęczonego Chrystusa znajdującego się na przekątnej obrazu. Rubens stworzył przekątną oś obrazu malując podstawę krzyża w prawym dolnym rogu, zaś jego szczyt w lewym górnym rogu. Ciało Chrystusa jest atletyczne, silne, ukazane w lekkim perspektywicznym skrócie, bowiem widz patrzy na nie z dołu. Ręce przybite do krzyża są pokryte smugami krwi, spływającej w dół po całej długości ramion, dłonie zaciśnięte w pięści, przedramiona i ramiona napięte, widać grę mięśni i ścięgien. Klatka piersiowa w lekkim wygięciu ku przodowi, jakby ręce nie mogły utrzymać jej ciężaru. Biodra ze zsuwającym się perizonium są podtrzymywane przez jednego z mężczyzn z grupy. Nogi napięte z mocnymi mięśniami, prawa stopa na lewej wspólnie przebite dużym gwoździem i poznaczone krwią spływającą pomiędzy palcami. Głowa Chrystusa wzniesiona ku górze, wzrok także kierowany ku niebu. Jezus ma wąsy i krótką brodę okalającą całą twarz, gęste półdługie włosy, a na nich koronę cierniową. Nie jest to twarz cierpiącego człowieka, pomimo zabiegu malarskiego polegającego na skierowaniu wzroku ku niebu. Jest to raczej gest symboliczny, a nie realne cierpienie. Krzyż jest z grubo ciosanych bel drzewa połączonych sznurem. W najwyższym punkcie kartka z napisem „Jezus Nazarejczyk Król Żydowski” w trzech językach: hebrajskim, grece i łacinie. Według Ewangelii św. Jana taki napis umieszczono na silnych mężczyzn usiłujących podnieść krzyż kontrastuje z biernym Chrystusem. Każdy z nich został ukazany w innej pozycji: jeden dźwiga krzyż na plecach wspierając się nogami na skale i przybierając niemal siedzącą pozycję, inny ciągnie z całej siły linę owijając ją wokół własnego przedramienia, kolejny z mężczyzn dźwiga krzyż rękami podpierając się jedną nogą na występie skalnym tak, by ciężar przenieść na udo. Mężczyźni stoją na skale, która jest ukształtowana jak schody dzięki czemu ci, co stoją najwyżej mogą podnosić górę krzyża, ci, co najniżej wspierają podstawę lub ciągną liny usiłując doprowadzić krzyż do pionu. Dwaj mężczyźni stojący u podstawy krzyża są ukazani w takim skrócie perspektywicznym, że wydają się wystawać z płótna. Ich muskularne plecy przechylają się w naszą stronę prawie wymuszając odsunięcie się widza na bezpieczną odległość. Pomimo spokoju i statyczności postaci Chrystusa, scena jest bardzo dynamiczna, także poprzez feerię kolorów i wibracje światła. Dodatkowej dynamiki nadaje obrazowi ucięcie ciał mężczyzn, którzy jakby nie zmieścili się w kadrze. Rubens nie boi się takich odważnych rozwiązań, co wydaje się być dodatkową trudnością malarską, bowiem nie są to statyczne, pionowo stojące muszą wnieść krzyż na Golgotę, którą Rubens ukazał jako skaliste, strome wzniesienie tworzące tło dla przedstawienia. Górę porastają dęby i winorośl. Po prawej stronie widać skrawek nieba. W lewym dolnym rogu siedzący pies obserwujący całą panele są dopełnieniem głównego przedstawienia. Po lewej stronie Rubens namalował Marię i Apostoła Jana oraz na niższych stopniach skalnych kilka innych osób. Maria i Jan są spokojni i statyczni. Nie są to osoby cierpiące, spoglądają na ukrzyżowanego Jezusa ze spokojem, trochę smutno, a trochę jakby pogodzone z jego losem. Maria i Jan są odziani w obszerne płaszcze i trzymają się za dłonie w geście pocieszenia. Wśród osób znajdujących się poniżej zwraca uwagę kobieta karmiąca piersią dziecko. Dziecko jest nagie i odchyla się lekko od piersi spoglądając na scenę podnoszenia krzyża. Matka ma bogatą suknię zsuniętą z ramion i odsłaniającą pierś. Patrzy na Jezusa odchylając się w tył. Wydaje się klęczeć, chociaż obszerna suknia mocno pofałdowana na ziemi uniemożliwia ustalenie jej pozy. Pomiędzy karmiącą kobietą, a Marią i Janem znajdują się jeszcze cztery osoby: młoda kobieta o rozpuszczonych ciemnych włosach z zasmuconą twarzą, stara kobieta z chustą okrywającą głowę i ramiona spoglądająca na Jezusa z cierpieniem, chowający się za nią mały chłopiec, który chwyta jej ubranie, jakby szukał pomocy oraz młoda, ładna kobieta o długich kręconych włosach pochylona do przodu w pozie skrzydło przedstawia dwa spienione konie wbiegające na scenę z rzymskimi jeźdźcami w siodłach. Na drugim planie artysta namalował dwóch łotrów, którzy zostali ukrzyżowani z Chrystusem. Jeden z nich leży już na krzyżu i jest ukazany w skrócie perspektywicznym, zaś drugi pochyla się lekko pod dłonią przytrzymującego go za włosy rzymianina. W tle niebo i wychylające się zza chmur słońce, które lada chwila zostanie przesłonięte przez księżyc. Tutaj Rubens sięgnął do Ewangelii św. Mateusza, który opisał zaćmienie słońca trwające od godziny szóstej do w bocznych panelach Rubens przedstawił tylko fragment przedstawienia, swobodnie ucinając części ciał postaci, które nie zmieściły się w kadrze. Krajobraz w tle jest wspólną częścią łączącą ze sobą trzy części zamknięciu tryptyk przedstawia wizerunki czterech świętych związanych z historią kościoła, dla którego zamówiono malowidło. Po lewej stronie są święty Amand z Maastricht i święty Walburga z książką i w płaszczu biskupim. Po prawej stronie mamy świętą Katarzynę z palmą i mieczem jako atrybutem jej męczeńskiej śmierci oraz świętego Eligiusza z pastorałem i atrybutami w postaci młota i malowania obrazu jest świadectwem wielkiej umiejętności malarza do opowiadania historii. Postacie na tryptyku zdają się pojawiać przed widzem, złożone z wielu barwnych plam, wydają się nie być indywidualnymi bohaterami poprzez przenikające się kolory. Po chwili jednak postacie wyodrębniają się, bo rysunek jest dokładny. Rubens operuje efektownym kontrastem wzmagając emocje widza przeciwstawiającymi się barwami i światłocieniem. Widać to szczególnie w ciele Chrystusa, gdzie światło wydobywa z cienia zarys mięśni i ścięgien, a także w ciałach mężczyzn pierwszego planu, u których napięcie ramion i pleców jest osiągnięte dzięki kontrastowi barw jasnych i ciemnych. Trudno jest użyć w stosunku do tego malowidła określenia „paleta barwna”, bowiem artysta użył tak wielu odcieni różnych kolorów, że nie można mówić o tonacji zimnej, ciepłej, czy dominancie jakiejś farby. Dużo jest brązów, zieleni, odcieni żółci i bieli. Ale mamy także czerwień, błękity, czerń i wszelkie odcienie szarości i różu. Zbroja żołnierza rzymskiego podtrzymującego krzyż z lewej strony jest malowana czernią, szarością i bielą, a sprawia wrażenie srebrnej dzięki światłocieniowi. Ciała mężczyzn dźwigających krzyż ku górze i podtrzymujących go zdają się być na pierwszy rzut oka ogorzałe od słońca, lekko brązowe, ale już po chwili zaczyna się dostrzegać biel, żółcienie, zieleń, błękity i rozmyte odcienie czerwieni. Roślinność na skałach jest brązowo – zielona z refleksami światła w odcieniach bieli i żółci. Fragment nieba malowany błękitami z białymi, żółtawymi i srebrzystymi obłokami rozświetlonymi delikatnym różem. Pies obserwujący całą scenę jest biało – brązowy, a jego kędzierzawa sierść odbija światło padające z lewej strony. Przyroda jest malowana przez Rubensa z niezwykłym pietyzmem. To nie barwne plamy, ale precyzyjny rysunek drugiego i trzeciego planu, oddany z niezwykłą wrażliwością. Całość jest bardzo realistyczna. Także boczne kwatery są utrzymane w szerokiej gamie kolorystycznej, a szczególną uwagę zwracają szaty kobiet z lewej kwatery oraz sposób malowania koni na lewym skrzydle. Tło jest kontynuacją tego, co artysta przedstawił w głównym polu obrazowym pośrodku tryptyku. Boczne kwatery to również dramatyzm osiągnięty poprzez światłocień i kontrasty. Jedynie zamknięty ołtarz przedstawia statyczne i spokojne postaci obrazie pojawia się kilka elementów symbolicznych. Drzewo dębu można połączyć ze średniowieczną ikonografią dotyczącą zmartwychwstania, a także z osią świata, narzędziem komunikacji pomiędzy niebem a ziemią. Dąb uważany za najstarsze drzewo świata był przypisywany najwyższym bóstwom w różnych mitologiach. W Biblii jest kilka wzmianek o dębie, między innymi ta, kiedy Żydzi przejmują święte drzewo dąb od pogan, jako symbol łączności z Bogiem. Winorośl symbolizuje odrodzenie i zmartwychwstanie. Jest atrybutem Kościoła. Nie wiadomo, dlaczego po lewej stronie artysta namalował psa, który w kulturze flamandzkiej i niderlandzkiej symbolizuje wierność małżeńską. W ewangeliach nie ma wskazówek do odczytania psa jako symbolu, chyba, że potraktujemy go jako wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa. W mitologiach świt był określany jako „pies nieba”, bowiem wykopywał ziemię pomagając w zmartwychwstaniu jest syntezą włoskich doświadczeń malarza i wyraźnie inspirowany malarstwem Michała Anioła, Tycjana, Veronese’a, Tintoretta i Carravaggia. Można także przypuszczać, że postać Chrystusa artysta wzorował na antycznym posągu Laokoona z Rzymu. Rodzący się w Antwerpii barok został trwale naznaczony tym dziełem. Podczas, gdy w renesansie dzieła ołtarzowe kierowały myśli ludzi w stronę Raju, a w średniowieczu bywały świętymi obrazami i przedmiotami kultu, w baroku, w czasach wspomnianej kontrreformacji, ołtarze wzywały wiernych ku publicznej uroczystości, ku wzniesieniu się ponad ludzkie sprawy nakazując odrzucić doczesność i zwrócić się ku duchowości. Rubens połączył w Podniesieniu krzyża mocną tradycję włoską z jej muskulaturą postaci i kompozycją oraz drobiazgowość malarskiego opisu charakterystycznego dla sztuki holenderskiej ostatecznie tworząc jedno z pierwszych sakralnych malowideł krzyża wykonano jako nastawę ołtarzową dla kościoła św. Walpurgi, jednego z patronów Antwerpii. To, jak dzieło wyglądało w tym kościele możemy zobaczyć na obrazie Anthoona Gheringha Wnętrze kościoła św. Walpurgi w Antwerpii z 1661 roku. Malarz, który wyspecjalizował się w przedstawianiu wnętrz świątyń, ukazał tryptyk Rubensa w miejscu, dla którego został on zaprojektowany. Obraz przedstawia nawę główną kościoła zwieńczoną u zbiegu linii perspektywicznych ołtarzem oraz stojącym na nim tryptykiem. W okresie napoleońskim w 1794 roku obraz został wywieziony do Paryża, a w 1815 roku dzieło zwrócono do Antwerpii i umieszczono w katedrze (kościół św. Walpurgi został zburzony w 1798 r.) wraz ze Zdjęciem z krzyża (dziełem wykonanym właśnie dla katedry) po obu stronach ambony. Tryptyk był uważany za pendant, czyli dzieło tworzące parę ze Zdjęciem z krzyża. Ponieważ w XIX wieku, jak wspomniano obydwa malowidła zostały przeniesione do katedry, jeszcze na początku XX wieku uważano, że powstały jako para wzajemnie się wątkiem uzupełniającym analizę obrazu może być rywalizacja północy i południa. Rubens reprezentujący południe, malarz o ogromnym talencie i nie ustępujący mu w sztuce posługiwania się pędzlem mieszkający w Holandii Rembrandt. Obrazy Rubensa, który niewątpliwie skorzystał z doświadczeń Carravaggia (sama środkowa część tryptyku przywodzi na myśl Ukrzyżowanie świętego Piotra Carravaggia) pozostają malowane na jasnym tle, przeważnie na płótnie zagruntowanym bielą lub czerwienią. Natomiast carravaggioniści wzorem mistrza pozostawali przy ciemnym, często czarnym tle. Zdjęcie z krzyża Rubensa z 1612 roku doczekało się odpowiedzi Rembrandta w 1633 roku. Rembrandt stworzył własną wersję tematu nowotestamentowego (niezbyt popularnego w północnych Niderlandach ze względu na dominujący protestantyzm) znając wersję Flamanda jedynie z ryciny. Jego obraz jest kilkakrotnie mniejszy od flamandzkiego dzieła. Malowany na ciemnym tle z charakterystycznym światłem wydobywającym głównie środek sceny mógł być przeznaczony do prywatnej dewocji. W obrazie Rembrandta mamy pewną intymność, jesteśmy jakby niemymi podglądaczami sceny, zaś Rubens wciąga widza w dziejącą się akcję. Kolorystyka obydwu płócien także jest bardzo różna. Pomijając ciemne tło, o którym już wspomniano, Rembrandt używa stonowanych barw, a światło zdaje się pochodzić z centralnie umieszczonej postaci Chrystusa, zaś Rubens stworzył dramatyzm postaci poprzez śmiałe kontrasty i mocne był malarzem o niezwykle dynamicznym stylu, lekkim pędzlu i takim sposobie nakładania farby, który uwydatniał fizyczność sylwetek ludzkich. W XVIII wieku wielki malarz epoki romantyzmu, Eugene Delacroix tak napisze o Rubensie: „Tylko niezwykłe zapamiętanie i odwaga mogły stworzyć takie obrazy”. Rubens nie tracił kontaktu z rzeczywistością i to spowodowało, że jego obrazy są tak przekonujące. Podniesienie krzyża jest doskonałym przykładem realizmu i przekonania widza do tego, że scena na obrazie mogła się wydarzyć i tak właśnie CirockaBibliografia:red. Rolf Toman, Sztuka baroku. Architektura. Rzeźba. Malarstwo, 2007Władysław Tomkiewicz, Piękno wielorakie. Sztuka baroku, Warszawa 1971Roger Avermaete, Rubens i jego czasy, Warszawa 1973Mark Lamster, Mistrz cienia. Rubens – malarz i dyplomata, Warszawa 2011Władysław Kopaliński, Słownik symboli, Warszawa 1990 Tryptyk Podniesienie krzyża Autor Peter Paul Rubens Data powstania 1611 Medium olej na desce Wymiary 462 × 640 cm Miejsce przechowywania Lokalizacja Katedra Najświętszej Marii Panny w Antwerpii Multimedia w Wikimedia Commons Tryptyk po zamknięciu Podniesienie krzyża – tryptyk autorstwa niderlandzkiego malarza Rubensa. Proweniencja Obraz, jako nastawa do ołtarza, został zamówiony przez proboszcza i prowizora do nieistniejącego już kościoła św. Walburgi w Antwerpii, prawdopodobnie za pośrednictwem przyjaciela i mecenasa Rubensa, Cornelisa van der Geesta[1]. Według innych wersji praca została zamówiona w 1611 roku (późniejsze opracowania podają datę 1610) przez gildię arkebuzerów za sumę 2400 florenów[2][a]. Obraz, wraz ze Zdjęciem z krzyża został przeniesiony do katedry Najświętszej Marii Panny w Antwerpii. W okresie napoleońskim, w 1794 roku, obrazy zostały przewiezione do Paryża. W 1815 zostały zwrócone do katedry[4]. Geneza i opis obrazu Zdjęcie z krzyża szkic do wersji antwerpskiejLuwr Jeszcze na początku XX wieku malowidło uważane było za pendant do innego obrazu wykonanego, jak wówczas sądzono, dwa lata wcześniej Zdjęcie z krzyża[2]. Podobną opinię wyraził Mark Lamster w 2009 roku[3]. Jednak dla większości historyków sztuki Podniesienie krzyża było pierwszym zamówionym w 1610 roku dziełem do kościoła św. Walpurgii wraz z trzema pomniejszymi kompozycjami do głównego ołtarza. Dla Rubensa było to pierwsze po Pokłonie Trzech Króli poważne zlecenie po powrocie do kraju z ośmioletniego pobytu we Włoszech. W pracy tej zauważalne są wpływy sztuki włoskich artystów Caravaggia, Tintoretta i Michelangela[5]. Tematyka obrazu pozwalała Rubensowi na w pełni ukazanie jego kunsztu malarskiego i charakteru; duże rozmiary pozwalały stworzyć nieograniczoną ramami dynamiczną kompozycję[5]. Artysta musiał zgodzić się co prawda na wykonanie nastawy w formie tryptyku, koncepcji która już wówczas była przestarzała i odchodziła od kanonu sztuki sakralnej, a religijne obostrzenia nakazywały mu zastosowanie tradycyjnej ikonografii nawiązującej do schematów i wzorów późnego średniowiecza[6]. Mimo to stworzył dzieło, choć w tradycyjnym stylu flamandzkim, ale już z elementami rodzącej się sztuki baroku. W jednej scenie dokonał syntezy sztuki włoskiej: kompozycja nawiązywała do szkoły weneckiej, muskulatura postaci była typowa dla prac Michała Anioła, dramatyczne oświetlenie stylizowane według sztuki Caravaggia[7]. Zanim powstało główne dzieło Rubens wykonał szkic. Pomny przykrych doświadczeń z Santa Maria in Vallicella[b], postanowił tworzyć na miejscu, przygotować się, zaplanować. Pierwotnie postać Chrystusa na krzyżu ustawiona była pod kątem 35 stopni, w tle widoczny był ukrzyżowany łotr. Otwarta przestrzeń powodowała rozproszenie uwagi widza; koncentrował on się na detalach, a nie na samym akcie odkupienia. By temu zaradzić potrzebne było umieszczenie więcej ilości postaci, zagęszczenia akcji. Tak czynił Tintoretto, taką sztukę prezentował Caravaggio tworząc swoich muzykantów. Rodzący się barok wymagał zburzenia przestrzeni pomiędzy widzem a oglądanym obrazem[9]. Rubens z myślą o tym, zmniejszył przestrzeń panelu centralnego, zmienił położenie Chrystusa i przeniósł wizerunki łotrów do prawego panelu[c]. Środkowy panel tryptyku nabrał ekspresji. Dziewięciu mężczyzn, z wielkim napięciem usiłuje podźwignąć z położenia ukośnego krzyż z Chrystusem. Ich wysiłki zostają uwiecznione dokładnie w chwili gdy Chrystus i krzyż tworzą diagonalną obrazu[10]. Ruch, przestrzeń i czas są przedstawione wraz z walką z krzyżem, w pozycji pionowej. Dynamika ruchów akcentowana jest za pomocą koloru i światłocienia. Panele boczne stanowią dopełnienie sceny głównej. Z lewej strony, u góry stoi Maria i Apostoł Jan. Na twarzy Matki nie widać cierpienia, ale zadumę, jakby na potwierdzenie słów ewangelisty Łukasza: Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. (Łk. 2,19). Jej i apostoła stateczna postać stanowi wyraźne przeciwieństwo do dynamicznej sceny głównej. Odmienną dynamikę przedstawia natomiast scena u dołu lewego skrzydła. Kobieta karmiąca małe dziecko wydaje się być zaskoczona, wręcz przerażona sceną której jest świadkiem. Identyfikowana jest z Magdaleną lub z Marią, żoną Kleofasa. Jej wzrok skierowany jest na twarz Chrystusa; połączony tworzy przekątną pod kątem 45 stopni co zmusza widza na skierowanie jego uwagi na scenę męki pańskiej[9] Tryptyk po zamknięciu Zamknięcie tryptyku ukazuje wizerunki czterech świętych związanych z historią kościoła św. Walburgi. Po lewej stronie stoi święty Amand i św. Walburga. Ten pierwszy ukazany został z książką, w bogato przyozdobionym płaszczu biskupim. Był pierwszym biskupem Antwerpii, zbudował 660 kościołów; na gruzach jednego z nich został wybudowany kościół św. Walburgi. Na prawym skrzydle ukazana została św. Katarzyna i św. Eligiusz. Katarzyna została ukazana wraz ze swoimi atrybutami: miecz symbolizujący jej męczeńską śmierć poprzez ścięcie i palmę męczeństwa. Eligiusz trzyma w prawej ręce pastorał, jest schowany za świętą. W dłoniach trzyma swoje atrybuty: młot i kowadło. Symbolizm w obrazie U dołu środkowego panelu, po prawej stronie Rubens umieścił psa. Jest to zaskakujący element kompozycji, który nie występuje w relacjach ewangelicznych. W kulturze flamandzkiej, pies jest symbolem wierności. Na obrazie może również oznaczać wiarę w Zmartwychwstanie Chrystusa. Ponad wznoszonym krzyżem, Rubens ukazuje urwisko na którym rośnie drzewo winorośl. Nawiązuje ono do drzewa dobra i zła, a w połączeniu z symbolicznym wyrazem krzyża jako drzewa życia nawiązuje do grzechu Adama i Ewy. Winorośl symbolizuje również Eucharystię, liście dębu widoczne obok odnoszą się do średniowiecznej ikonografii zmartwychwstania[9]. W centralnym panelu mężczyźni ciągnął linę; ich wysiłek widoczny jest w każdym detalu. To ciężar nie tyle Syna Bożego, co ciężar grzechu za które ten umiera. Figura Chrystusa mogła być wzorowana na posągu Laokoona z Rzymu[9]. Uwagi ↑ Lamster podaje kwotę pięciu tysięcy guldenów, ale za dwa tryptyki: Zdjęcie z krzyża i Podniesienie krzyża[3]. Inne źródła podają kwotę 2600 guldenów za jeden obraz Podniesienie krzyża[4] ↑ Chodzi o obraz Madonna della Vallicella. Rubens malował go w pracowni dla kościoła Santa Maria in Vallicella. Gdy obraz zawieszono okazało się, że na ukazaną scenę padają nieodpowiednie refleksy światła przez co jest nieczytelna[8]. ↑ Szkic trafił do paryskiego Luwru. Przypisy ↑ Lamster 2009 ↓, s. 99. ↑ a b Knackfuss 1904 ↓, s. 34. ↑ a b Lamster 2011 ↓, s. 99. ↑ a b Triptiek met de Kruisoprichting. Rubenianum. [dostęp 2014-07-18]. ↑ a b Avermaete 1973 ↓, s. 64. ↑ Zuffi 2006 ↓, s. 54. ↑ Lamster 2009 ↓, s. 99–100. ↑ Avermaete 1973 ↓, s. 56. ↑ a b c d The Raising of the Cross – Peter Paul Rubens. Athanasius Contra Mundum. [dostęp 2014-07-18]. ↑ Gotz ↓, s. 24. Bibliografia Mark Lamster: Mistrz cienia. Rubens – malarz dyplomata. Warszawa: Świat Książki, 2009. ISBN 978-83-7799-102-2. Roger Avermaete: Rubens i jego czasy. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1973. pod redakcją Stefano Peccatori i Stefano Zuffi: Rubens. Warszawa: HPS, 2006. ISBN 83-60529-22-1. Eckardt Gotz: W kręgu sztuki: Peter Paul Rubens. Warszawa: Arkady. H. Knackfuss: Rubens. London: H. Grevel & CO., 1904. Władysław Tomkiewicz: Piękno wielorakie. Sztuka baroku. Warszawa: Wiedza powszechna, Obrazy Petera Paula RubensaObrazy w Katedrze NMP w AntwerpiiMotyw Pasji na obrazachŚwięta Walburga na obrazachŚwięta Katarzyna Aleksandryjska na obrazachŚwięty Eligiusz na obrazachŚwięty Amand na obrazach This page is based on a Wikipedia article written by contributors (read/edit). Text is available under the CC BY-SA license; additional terms may apply. Images, videos and audio are available under their respective licenses. Rubens Peter Paul (1577-1640), malarz flamandzki. Czołowy artysta okresu baroku, skupiający w swojej twórczości takie cechy epoki jak: wybujałość, żywiołowość, dynamika, niepokój i zmysłowość. Dzięki niezwykłej indywidualności narzucił swój styl całemu malarstwu flamandzkiemu na kilkadziesiąt lat. Gruntownie wykształcony w Antwerpii u A. van Noorta, T. Verhaechta i O. van Veena, w 1598 uzyskał tytuł mistrzowski i wyruszył do Italii, gdzie w 1600 rozpoczął służbę na dworze książąt Gonzagów w Mantui. Poznał główne ośrodki artystyczne Włoch (oprócz Mantui - Wenecję, Florencję, Rzym, Genuę). Po powrocie do ojczyzny objął w 1608 w Antwerpii funkcję malarza nadwornego arcyksięcia Alberta i infantki Izabeli. Rubens stopniowo zyskiwał sławę międzynarodową - odbył podróże dyplomatyczne na dwory Holandii, Anglii i Hiszpanii, a jego klientami zostali: Maria Medycejska, Ludwik XIII, Karol I. W Anglii otrzymał tytuł szlachecki. Jednocześnie pracował nad wielkimi płótnami dla kościołów Antwerpii, Alost, Malines i Madrytu. Malarstwo religijne realizował interpretując ze spontaniczną pasją chrześcijańskie tematy cierpienia, chwały, cudów, ekstazy. Tworząc dzieła o tematyce mitologicznej dał wyraz kultowi zdrowego i silnego ciała człowieka - odznaczające się obfitością kształtów akty rubensowskie stały się jednym z synonimów malarstwa barokowego. Rubens malował także portrety kobiece, męskie wizerunki reprezentacyjne, ponadto sceny z polowań oraz nastrojowe krajobrazy o bogatym kolorycie. Wykonywał też kartony do tkanin, liczne rysunki przeznaczone do rytowania, szkice dla architektów i dekoracje miejskie. W zakresie stosowanych środków malarskich Rubens ewoluował od śmiałych kontrastów ciepłych i zimnych barw do palety bardziej umiarkowanej, z przewagą bieli, żółci kadmowej, cynobru i lakowej czerwieni. Przejrzyste warstwy farb tonował grą światła, którą skupiał na zgrubieniach warstwy malarskiej. Były to wartości nowatorskie, stawiające Rubensa wśród najwybitniejszych kolorystów w dziejach sztuki. Wywarł olbrzymi wpływ na malarstwo angielskie i francuskie XVIII w., a także na romantyków. Jego najwybitniejszymi uczniami i współpracownikami byli: J. Jordaens, A. van Dyck, F. Snyders, J. Breughel. Wśród olbrzymiej spuścizny artystycznej Rubensa szczególnie wyróżniają się tryptyki Podniesienie krzyża (1610-1611) i Zdjęcie z krzyża (1611-1614), obrazy religijne Sąd Ostateczny (ok. 1615-1616) i Pokłon Trzech Króli (1624), obrazy o tematyce mitologicznej: Bitwa Amazonek (ok. 1615), Pijany Sylen (1618), Porwanie córek Leukipa (1620), Święto Wenus, (ok. 1630-1631). Ponadto cykl 21 scen Historii Marii Medycejskiej (1622-1625), Helena Fourment w futrze (1630-1631), Pejzaż z tęczą (ok. 1636), a wśród poloników - portret królewicza Władysława Wazy (1624). Nie pokój i szczęśliwość - ale bojowanie... Foto: Robert Zienkiewicz Zadziwiająca jest historia tego obrazu, a właściwie tryptyku. Pierwotnie był (wyniesionym znacznie ponad poziom posadzki) ołtarzem głównym w kościele pw. św. Walpurgii w Antwerpii. Takim belgijskim Krakowie - miescie z dwoma uniwersytetami. Ołtarz został zrabowany w 1794 r. przez Francuzów i jako łup wojenny znalazł się w Paryżu. Do Antwerpii wrócił po kongresie wiedeńskim w 1815 r., ale ponieważ kościół pw. św. Walpurgii został zburzony w 1798 r., dzieło Rubensa zostało umieszczone w prezbiterium katedry pw. Najświętszej Marii Panny w Antwerpii. Powszechnie uważa się, że "Podniesienie Krzyża" jest największym arcydziełem mistrza. To olej na desce dębowej o niezwykłych wymiarach - 462 cm × 341 cm. Ciekawostką jest surowiec dębowy - do Antwerpii trafił z Podlasia. Potężny dąb stanowi zresztą ciemne tło dla rozświetlonego światłem ciała Mesjasza. Dzieło zadziwia niezwykłą kompozycją. Ciało Chrystusa na krzyżu wraz z muskularnymi oprawcami układa się po przekątnej obrazu, co nadaje mu niezwyłego dynamizmu i rozmachu w odzwierciedleniu zbrodni. Rubens - jak współczesny fotograf - nie boi się ciąć ramą obrazu korpusów męskich i psa. Muskularni są nie tylko oprawcy, ale i sam Chrystus jest dobrze zbudowanym mężczyzną. Jego masywne ciało oddane jest z niespokojnym perspektywicznym skrótem i kontrastuje ze spokojną twarzą zwróconą ku Niebu. Oddaje to dramatyczne pogodzenie się Chrystusa z losem. Ponadto kontrast ten pogłębiają inne, jeszcze bardziej muskularne, postaci męskie. Ideologicznie obraz Rubensa zwiazany jest z tendencjami kontrreformacji i świętem Podniesienia (lub Podwyższenia) Krzyża. Miał przede wszystkim zachęcać religijnych odszczepieńców do powrotu do wiary katolickiej (a "kacerzy" w ówczesnej Antwerpii nie brakowało). Czynił to nie tylko swoim rozmachem, ale i zdumiewającym oraz bardzo odważnym artyzmem. Rubensowskie "Podniesienie Krzyża" nawiązuje do dwóch zdarzeń w historii Kościoła. Odnalezienia w IV w. relikwii Krzyża, na którym skonał Chrystus, oraz Jego powrotu z niewoli perskiej w VII w. To pierwsze zdarzenie działo się za Konstantyna Wielkiego i było związane z budową świątyni na Golgocie, by umieścić w niej relikwie Krzyża Chrystusowego. To drugie było związane z odbiciem wykradzionych przez Persów relikwii i umieszczeniu ich w zdobytej ponownie przez chrześcijan Jerozolimie. Niewątpliwie obraz Rubensa opowiada nie tylko o epizodzie z ukrzyżowania Chrystusa - ale i przypomina historię Kościoła. Co ciekawe, święto Podniesienia (Podwyższenia) Krzyża było uznawane przez Kościół Wschodni i Zachodni. Czy w kontekście tych faktów olej Rubensa boleje tylko nad ludzką nikczemnością? Czy nie jest przypadkiem heroiczną gloryfikacją walki za wiarę, którą wówczas chrześcijaństwo toczy z Imperium Osmańskim i islamem? "Oprawcy" są nie tylko zbrodniarzami, ale i herosami walczącymi za wiarę? Nie mają oni przecież odrażających twarzy - a artysta unika rasowych i antysemickich akcentów. Ciała mężczyzn budzą przecież podziw, a wyeksponowany dąb ("z Podlasia") jest symbolem męstwa. Do takiej interpretacji zachęca turecki turban jednej z postaci, która jako jedyna ośmiela się dotknąć ciała Chrystusa na Krzyżu. Ponadto jego czerwona szata to ubiór uzurpatora, który symbolizuje dążenie do absolutnego dominowania w Basenie Morza Śródziemnego. No i ten dąb z Polski, która już wówczas realizuje ideę "Przedmurza Chrześcijaństwa" w zagrożonej ekspansją islamu Europie. Obraz jest wobec tego malowany według paradoksalnego konceptu. Upodlenie ukrzyżowania staje się triumfem rodzącego się kultu Nowego Króla Świata . Najbardziej poniżająca i upodlajaca śmierć na krzyżu przeznaczona dla niewolników staje się bramą wiecznego życia i zwycięstwem nowej religii i Nowego Kościoła. P>S> Podobny muskularny Jezus znajduje tuż przy ścianie zachrystii kościoła pw. Piotra i Pawła. Pierwotnie również był wywyższony, bo znajdował się na poprzecznej belce w tęczy prezbiterium - a więc wysoko ponad ołtarzem. Takiego wyniesionego Chrystusa możemy znaleźć jeszcze w drewnianym barokowym kościółku w Michalicach.

peter paul rubens podniesienie krzyża